”Blukalałaka”? Nie trać głowy!

Już kiedyś pisałam o tym, że najważniejsze w naszej pracy to zachować spokój. Bez względu na to, co pada z ust mówcy.

Usłyszysz słowa, które raczej w tak szacownym gronie nie padają? Jak np. ”f***ing bitch”?*
Pada ”blukalałaka”, a ty nie masz pojęcia, o co chodzi?**
Nagle ktoś wyskoczy z idiomem, którego nie znasz i już?
Przejęzyczysz się i zamiast ”Duńczycy i Finowie” powiesz ”Fińczycy i Dunowie”?
Albo ”robacze” zamiast ”robocze”?
Okazało się, że ”frozen semen” to nie byli ”frozen seamen”? Nie ma rady, keep calm.

 

*autentyk z zeszłego tygodnia!
**blue-collar worker

Autor(ka) Wszystkie posty

Monika Kokoszycka

Monika Kokoszycka

Tłumaczka konferencyjna, członkini AIIC, z akredytacją UE (PL>EN, EN>PL, DE>PL). Absolwentka Instytutu Lingwistyki Stosowanej UW i podyplomowych studiów European Masters in Conference Interpreting (EMCI). W przeszłości wykładowca na londyńskim University of Westminster (EMCI) i ILS UW (w tym EMCI). Obecnie przedstawicielka na Wielką Brytanię i Irlandię sieci AIIC VEGA, która pomaga młodym tłumaczom stawiać pierwsze kroki w zawodzie. Prowadzi stronę „Tłumacze z polskiego" oraz anglojęzyczny blog „InterpreterSoapbox".

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany.